Jeszcze więcej wiedzy - coś zupełnie nowego!
tl;dr: odpalam Patreona. Będzie dużo dobrych rzeczy za małą kasę. Darmowy newsletter zostaje. Bez paniki.
Jak tam odpoczynek?
Hej! Mam nadzieję, że fajnie się odpoczywało w czasie długiego weekendu. Ja go nie miałem. Ha ha. Nie współczuj - dobrze było! Przygotowałem wreszcie coś, co chciałem zrobić od dawna. Dzisiaj pora na ogłoszenie.
Było (i nadal jest) pięknie!
Pamiętasz zamierzchłe czasy mojego bloga, który potem przerodził się w newsletter rozsyłany co tydzień? Blog wystartował w 2015 albo nawet 2014 roku. Kupa czasu! Wpisy ukazywały się regularnie. Robiły duże zamieszanie; ten blog, a potem “regularnik” pomogły mi zbudować dużą społeczność ludzi, którzy naprawdę mieli na uwadze dobre doświadczenie użytkownika i świadome projektowanie. Potem było trochę cicho, bo skupiłem się na pisaniu książki. Jakiś czas temu odpaliłem ten newsletter, który teraz czytasz. Zacząłem nagrywać kursy online.
<dygresja> Ech! Czasy warsztatów “w świecie realnym” bezpowrotnie minęły. To było coś, zobaczyć się ze wszystkimi na żywo i pogryźć ciastka w Adgarze! </dygresja>
Ale cały czas miałem na uwadze to, że trudno jest mi pogodzić ten cały edukacyjny wysiłek z faktem, że chciałbym dać Ci jeszcze więcej, lecz zwyczajnie nie mogę pozwolić sobie na tak dużo roboty w czasie, który mam. Niedawno zostałem tatą (chociaż czuję się bardziej jak dziadek, lol). Sposób mojej pracy zmienił się. Rynek staje się coraz trudniejszy. Mimo to, osoby chcą się uczyć i rozwijać, a ja mam dużo wiedzy i umiejętności do przekazania.
“Jak zrobić tak, żeby móc pisać więcej, znaleźć do tego motywację, połączyć ze sobą jeszcze więcej ciekawych świata osób, a dodatkowo wnieść odrobinę do domowego budżetu?” - myślałem od dawna. I wymyśliłem.
Rusza Patreon!
Odpalam Patreona. Już teraz możesz, za niecałe 5 dych na miesiąc (zdaje się, 43 z opłatami Patreona; baza to 35PLN) otrzymać regularny dostęp do paru fajnych rzeczy, które będę zarzucał z radością. Co tam będzie?
Co miesiąc video, na którym będę omawiał w szczegółach jakiś dostępnościowy problem na przykładzie z sieci. Nazwałem to “Rozbiórką”.
Dwa tygodnie później (lub coś koło tego) grupowe spotkanie online Q&A, na którym przez półtorej godziny będziemy rozmawiać o tej rozbiórce, ale nie tylko - po prostu, o wszystkim, co dotyczy dostępności, UX i całego tego systemu naczyń połączonych.
Dostęp do grupy na WhatsApp, na której już teraz jest sporo osób, co to wcześniej wykupiły szkolenie o WCAG. Teraz będzie otwarta także dla Ciebie. Jest to forum do rozmów i wspólnej nauki. Działa naprawdę dobrze.
10% zniżki na wszystkie kursy i warsztaty online organizowane przeze mnie.
Okazjonalne wrzuty dodatkowych materiałów, pomysłów, marudzeń i ochów-achów.
Dostęp do wszystkich materiałów, które wlecą na Patreona, tak długo, jak będzie on działać.
Żeby Cię zachęcić, przygotowałem video z rodzaju tych, jakie będę zamieszczał co miesiąc w ramach walki z badziewiem (czyli tych rozbiórek). Zobacz, jak szukam swojej ulubionej czekolady.

A płatne czerwcowe treści już tam są. Rozbieram na czynniki pierwsze skiepszczoną wyszukiwarkę na EObuwie.com.pl. Jest też zaplanowane spotkanie.
Możesz zapisać się już teraz. Myślę, że warto!
UWAGA: jeśli wykupisz dostęp przez apkę pod iOS to będzie on ciut droższy ze względu na opłaty, jakie pobiera Apple. Dlatego najlepiej zapisz się z przeglądarki na desktopie albo przynajmniej używając przeglądarki na mobajlu!
Dlaczego Patreon a nie Patronite albo inne coś?
Patreon, spolszczony od niedawna, daje mi najwygodniejsze opcje, obsługując też płatności w złotówkach i mając najwygodniejszą dla mnie funkcjonalność. Myślę, że powinien działać dobrze i dla Ciebie. Ma też naprawdę niezłą apkę! Jest trochę śmiesznie spolszczony (“Zostałeś członkiem Wojtek Kutyła”, ha ha), ale i tak jest dobrze.
A co z tym newsletterem?
Newsletter zostaje i nie zamierzam go zamykać, przynajmniej na razie, a więc nie musisz wcale się zapisywać na Patreona, jeśli wystarczy Ci to, co masz tu, za darmo. Będę go nadal rozsyłał raz na jakiś czas, pewnie około razu w miesiącu, może rzadziej - to zależy od czasu, który będę mógł na niego przeznaczyć. Patreon to na razie eksperyment; chcę zobaczyć, ile osób się zapisze.
Na co idzie ta kasa? Nie masz klientów, czy co?
Mam klientów. Ludzie wiedzą, że znam się na rzeczy i powierzają mi kolejne projekty. Ale w życiu uczyniłem wybór: chcę pracować jak najmniej i uniezależnić się od dużych kontraktów. Chcę pomagać osobom, które chcą się rozwijać i wierzę, że jestem w tym niezły. Gdybym mógł robić to cały czas za darmo, to bym to robił, ale tak się nie da. Wiesz, jakie mamy czasy. Życie rodzinne nakłada na mnie obowiązki. Nie obrażę się ani nie ucieknę, jeśli zdecydujesz, że to wszystko nie dla Ciebie. Będę dalej Cię lubić. Ale jeśli interesuje Cię przyspieszenie swojego rozwoju i naprawdę dobre treści, które mogę Ci regularnie podrzucać, to wbijaj na tego Patreona. Nie pożałujesz.
To lecę szykować kolejne treści!
I na newsletter, i na Patreon. Bądźmy w kontakcie. Cieszę się, że wciąż ze mną Jesteś!